Odwiedza nas 13 os.

8 PAŹDZIERNIKA 2017

8 PAŹDZIERNIKA 2017 Niedziela

XXVII niedziela zwykła

Dzisiejsze czytania: Iz 5,1-7; Ps 80,9.12-16.19-20; Flp 4,6-9; J 15,16; Mt 21,33-43

Rozważania: Ewangeliarz OPOremusks. E. StaniekO. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Światło świętego ojca Pio

DZISIEJSZE CZYTANIA

(Iz 5,1-7)
Chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy! Przyjaciel mój miał winnicę na żyznym pagórku. Otóż okopał ją i oczyścił z kamieni i zasadził w niej szlachetną winorośl; pośrodku niej zbudował wieżę, także i tłocznię w niej wykuł. I spodziewał się, że wyda winogrona, lecz ona cierpkie wydała jagody. Teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a między winnicą moją. Co jeszcze miałem uczynić winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej? Czemu, gdy czekałem, by winogrona wydała, ona cierpkie dała jagody? Więc dobrze! Pokażę wam, co uczynię winnicy mojej: rozbiorę jej żywopłot, by ją rozgrabiono; rozwalę jej ogrodzenie, by ją stratowano. Zamienię ją w pustynię, nie będzie przycinana ni plewiona, tak iż wzejdą osty i ciernie. Chmurom zakażę spuszczać na nią deszcz. Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym. Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy.

(Ps 80,9.12-16.19-20)
Refren: Winnicą Pana jest dom IzraelaPrzeniosłeś z Egiptu winorośl
i zasadziłeś ją wygnawszy pogan.
Rozpostarła swe pędy aż do Morza,
aż do Rzeki swe latorośle.

Dlaczego zburzyłeś jej ogrodzenie
i każdy przechodzień zrywa jej grona?
Niszczy ją dzik leśny
i obgryzają polne zwierzęta.

Powróć, Boże Zastępów,
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
I chroń to, co zasadziła Twoja prawica,
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie,
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.
Odnów nas, Panie, Boże Zastępów,
i rozjaśnij nad nami swoje oblicze,
a będziemy zbawieni.

(Flp 4,6-9)
O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli! Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.
(J 15,16)
Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

 

(Mt 21,33-43)
O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem! A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. W końcu, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to miejcie na myśli! Czyńcie to, czego się nauczyliście, co przejęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie, a Bóg pokoju będzie z wami.

ROZWAŻANIA DO CZYTAŃ

EWANGELIARZ OP

 

OREMUS

Miłosierny Bóg dba o nas, ofiarowując każdemu dary potrzebne dla życia doczesnego i wiecznego. O nic nie musimy się zbytnio troszczyć. Jeśli ufamy Bogu, Jego pokój napełnia nasze myśli i serca. Musimy jednak być czujni, byśmy nie stali się podobni do winnicy, która pomimo starań gospodarza wydała cierpkie jagody. Albo do niewdzięcznych i przewrotnych rolników, lekceważących swego Pana. Z wdzięcznością przyjmijmy dziś Chrystusa, który przychodzi do nas, aby nas odnowić i nakarmić swoim słowem i Ciałem.

Małgorzata Durnowska, „Oremus” październik 2002, s. 26

KS. EDWARD STANIEK

Odrzucony kamień

Powstawanie światopoglądu można porównać do budowy domu. Człowiek przez całe lata gromadzi różnoraki materiał. Dokonuje tego drogą systematycznej nauki w szkole i na studiach, drogą obserwacji świata i życia, a szczególnie drogą własnych doświadczeń. W pewnym momencie pragnie to wszystko ułożyć w jedną sensowną całość. Rozgląda się wówczas za planami domu. Chodzi o wizję życia opartą na określonej hierarchii wartości. Ten dom winien być piękny, obszerny, wygodny zarówno dla właściciela, jak i gości. Ideałem jest znalezienie takich planów, by w budowie tego domu można było wykorzystać całość zebranego materiału. Jeśli nic nie zostaje na placu budowy, jeśli wszystko zostało ułożone we właściwym miejscu, to znaczy, że światopogląd jest dobry. Rzecz jasna musi on być otwarty na możliwość rozbudowy i doskonalenia, bo życia nie da się zamknąć w żadne statyczne ramy.

Proces budowy światopoglądu jest długi i wymaga wiele trudu oraz cierpliwości. Prawie nikt nie jest w stanie budować światopoglądu od samego początku bezbłędnie. Ciągle coś trzeba poprawiać. Bywają okresy kryzysów, gdy wznoszona budowla wali się w gruzy i trzeba ją wznosić na nowo. Klęski tego typu, jakkolwiek bardzo bolesne, nie są jednak bezowocne. W następnej budowli właściciel unika już popełnionych błędów i wznosi dom doskonalszy.

Do tej koncepcji życia, traktowanego jako wznoszenie budowli, nawiązuje Chrystus w rozmowie z przywódcami narodu wybranego, kiedy przytacza tekst psalmu 118: „Kamień odrzucony przez budujących, stał się głowicą węgła” (Mt 21, 42). W interpretacji Mistrza z Nazaretu tekst ten zyskuje jednoznaczną interpretację. Kamieniem tym jest sam Jezus Chrystus.

Wśród różnorodnego materiału budowlanego, jaki człowiek gromadzi w celu budowy swego światopoglądu, znajduje się i Chrystus. Oryginalny Kamień. Najcenniejszy, jaki można spotkać na ziemi. Jego pochodzenie nie jest z tego świata. Różne też są próby wkomponowania Go w światopogląd. Jedni traktują Go jako klejnot i budują dla Niego pancerną kasę. Inni stawiają Go na najbardziej eksponowanym miejscu, by się Nim szczycić. Jeszcze inni budują dla Niego mały ołtarzyk, wychodząc z założenia, że w światopoglądzie religijnym winno być miejsce na małą kapliczkę. Są to jednak wszystko próby nieudane. Tego kamienia nie da się bowiem ustawić tam, gdzie człowiek chce. On ma tylko jedno miejsce. Jest kamieniem węgielnym, to znaczy decydującym o fundamencie całej budowli.

Rozmowa Jezusa z przywódcami narodu wybranego odsłania ich decyzję. Ponieważ zrozumieli, że nie mogą Jezusa „ustawić” i wykorzystać tak, jak tego pragnęli, postanowili Go odrzucić. Do ich budowli nie pasował. Ocalając budowlę zdecydowali się na odrzucenie najcenniejszego kamienia, jaki znalazł się w ich rękach. Paradoks tej decyzji tkwi w tym, że wartość odrzuconego przez nich kamienia przewyższała miliony razy wartość budowli, którą chcieli ocalić.

Błąd przywódców narodu wybranego popełnia wielu ludzi. Nie jest łatwo położyć Chrystusa w fundamencie swego światopoglądu i życia. On bowiem natychmiast zaczyna decydować o koncepcji całej budowli. On jest nie tylko kamieniem węgielnym, ale i inżynierem nadzorującym wznoszenie budowli. On też organizuje dalsze zbieranie materiału. On decyduje o jego wykorzystaniu. On też posiada przygotowany z dokładnością do sekundy plan robót. Z chwilą uznania Jezusa za fundament życia rozpoczyna się wytężona praca, która trwa już do śmierci. Z Nim i w Nim powstaje niepowtarzalny dom życia o niezwykłym rozmachu.

Święci to ludzie, którzy „kamień odrzucony przez budujących”, uczynili kamieniem węgielnym swego życia. Ponieważ jest to Boski kamień, nie należy się dziwić, że wzniesiona na nim budowla trwa wiecznie.

Ks. Edward Staniek

Braterski przykład

Nikt nie potrafi podać właściwej ceny za dobry przykład. Tak jak nikt nie potrafi wycenić szkód uczynionych przez zły przykład, czyli zgorszenie. Ważne jest braterskie upomnienie, ważne jest mądre pouczenie, ale ponad tymi wartościami jest dobry przykład.

Ten dobry przykład jedni dają, rzec można, programowo. Doceniając rolę tego przykładu tam, gdzie spoczywają na nich oczy ludzkie, mobilizują się do wzorowego postępowania. Są wychowawcy, którzy czekają na wakacje, by mogli wreszcie zejść z pola widzenia wychowanków i być w pełni sobą. Są prawi i na wakacjach nie schodzą na kręte ścieżki, jako wychowawcy jednak bardzo zabiegają, by programowo być wzorem dla podwładnych. Zapytani, dlaczego tak jest, z uśmiechem odpowiadają: „Bo w ciągu roku za dobry przykład nam płacą”. To dowód poczucia odpowiedzialności za wychowanków. Jest coś prawdy w tym powiedzeniu, że społeczeństwo „płaci” wychowawcy za dobry przykład. On bowiem stanowi istotny element wychowania.

Piękniejszym jednak jest dobry przykład nie programowy i nie „za pieniądze”, lecz promieniujący niejako z głębi serca. To jest mniej więcej tak jak z chlebem. Ten pierwszy, aby w oczach innych był możliwie najlepszy, chce być smarowany masłem, natomiast ten drugi jest tak smaczny, że wcale nie zabiega o to, by był ubogacony masłem. Taki człowiek jest dobry, uczciwy, prawy, niezależnie od tego, czy ktoś na niego zwraca uwagę, czy nie. Jego nie męczy dawanie dobrego przykładu i nigdy mu nikt za niego nie płaci.

W Ewangelii chodzi głównie o ten drugi rodzaj dobrego przykładu. To jest zasadnicza droga przekazu wartości Ewangelii i objawienia światu dobrego Boga. My najczęściej mówiąc o roli przykładu w kształtowaniu człowieka mamy na uwadze dzieci i młodzież, tzn. pierwsze etapy kształtowania osobowości. Czytając jednak Ewangelię z łatwością można zauważyć, że Chrystusowi wcale nie chodzi o ten wymiar dobrego przykładu. Dla Niego dobry przykład jest jednym z podstawowych elementów budowy braterskiej wspólnoty oraz głównym narzędziem apostolstwa. Sam umył uczniom nogi i powiedział: „Dałem wam przykład, abyście i wy podobnie czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13, 15). To nie jest słowo skierowane ani do dzieci, ani do młodzieży. To jest słowo skierowane przez Chrystusa, liczącego ponad trzydzieści lat, do dojrzałych mężczyzn.

Doskonale zrozumiał to św. Paweł, kiedy do Filipian pisał: „Czyńcie to, czegoście się nauczyli, co przyjęliście, co usłyszeliście i co zobaczyliście u mnie” (4, 9). W tych słowach Apostoł Narodów ujął cały sekret przekazu Ewangelii.

To jest mniej więcej tak, jakby koło zębate współpracowało idealnie z drugim kołem, którym jest sam Bóg. Wszystkie inne koła chcąc z nim współpracować muszą się do niego dopasować. Dostrzegając piękno i bogactwo jego życia, pragną w nim uczestniczyć. Paweł właśnie to ma na uwadze, gdy pisze: „bądźcie naśladowcami moimi, jak ja Chrystusa”. Jego życie zostało już doszlifowane do idealnej współpracy z Chrystusem. Może więc podać siebie jako normę godną naśladowania.

Braterstwo Ewangeliczne jaśnieje coraz pełniejszym blaskiem tam, gdzie jeden drugiego mobilizuje swoim dobrym przykładem do podjęcia wysiłku, by był dobry i święty. Każdy przeżywa chwile słabości i każdy musi walczyć z różnymi pokusami, wówczas przykład bliskich stanowi wielką pomoc. A jeśli więzy braterskie są oparte na pokrewieństwie lub umocnione przez sakramentalne małżeństwo, dochodzi do tego dodatkowy motyw zaufania, czyli troski o to, by nie zawieść dobrego i mądrego brata, męża, żony.

Ks. Edward Staniek

O. GABRIEL OD ŚW. MARII MAGDALENY OCD

O Boże, wejrzyj z nieba i zobacz; chroń tę winnicę, którą zasadziła Twa prawica (Ps 80, 15-16)

Przypowieść o winnicy jest głównym tematem dzisiejszej liturgii. Przypowieść wspólna Staremu i Nowemu Testamentowi, którą posługiwali się najpierw prorocy, a potem Jezus, mówiąc o miłości Boga dla swego narodu i o niewdzięczności tegoż. Izajasz (5, 1-7; I czytanie) opisuje historię Izraela jako historię winnicy Pańskiej, którą Pan posiadł w ziemi żyznej, „okopał i oczyścił z kamieni i zasadził w niej szlachetną winorośl” (tamże 2), zbudował wieżę, by bronić jej przed złodziejami, i zaopatrzył w kadź. Wszystko więc każe się spodziewać najlepszego winobrania, winnica natomiast „wydała cierpkie jagody” (tamże). Rola, którą rolnik uprawia, wydaje dobre owoce, lecz winnica Pańska odmawia ich. Bóg wówczas zwraca się do swojego ludu: „Rozsądźcie między Mną a między winnicą moją. Co jeszcze miałem uczynić w winnicy mojej, a nie uczyniłem w niej?” (tamże 3-4).

Uznając winę winnicy nie przynoszącej owoców, Izrael jest zmuszony osądzić siebie samego. Bóg go wybrał na swój naród, wyprowadził z niewoli, przeszczepił do ziemi urodzajnej, bronił przed nieprzyjaciółmi, Izrael jednak nie odpowiedział na tak wielką miłość.

Ewangelia (Mt 21, 33-43) podejmuje przenośnię Izajasza i rozwija ją mówiąc o innych niezmierzonych dobrodziejstwach, jakie Bóg uczynił swojemu ludowi. Pan posyłał do niego wielokrotnie „swoje sługi”, czyli proroków; lecz rolnicy, to jest przywódcy Izraela, którym została powierzona winnica Pańska, źle się z nimi obeszli, jednych pobili lub zabili, innych ukamienowali. Na koniec, na dowód swojej najwyższej miłości, Bóg posłał swojego Boskiego Syna; lecz również Jego pochwycono, wyrzucono z winnicy i zabito, ukrzyżowano „poza” murami Jerozolimy. Odpowiedzialność i niewdzięczność narodu wybranego wzrosła ogromnie. I oto konsekwencje: Izajasz mówił o zniszczeniu winnicy Pańskiej, które było symbolem porażki Izraela, wysiedlenia i wygnania. Jezus natomiast ogłasza, że „winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom” (tamże 41), i jeszcze jaśniej, bez przenośni: „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce” (tamże 43). Izrael z powodu swojej niewdzięczności został zastąpiony przez inne narody. Synagoga przez Kościół. Lecz czy nowy Lud Boży jest wierniejszy od dawnego? Również nowego dotyczą obydwie przypowieści Izajasza i Jezusa. Jeśli winnica Kościoła nie przyniesie owoców, jakich Bóg oczekuje od niego, spotka go los Izraela. Jednak nie dotyczy to jedynie Kościoła jako społeczności, lecz każdego jego członka. Każdy ochrzczony powinien być „winnicą Pańską” i przynosić owoc, przede wszystkim przyjmując Jezusa, idąc za Nim i żyjąc wszczepiony w Niego, „w prawdziwy szczep”, poza którym jest tylko śmierć. W Nowym Testamencie istotnie „winnicą Pańską” jest nie tylko lud, który Bóg wybrał i umiłował, lecz lud, który wybrał i umiłował w Chrystusie, lud wszczepiony w Tego, który powiedział: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest Tym, który uprawia… Ja jestem krzewem winnym, wy — latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 1-5).

W tej perspektywie drugie czytanie (Flp 4, 6-9) można uznać za wezwanie do częstego zwracania się do Boga, do ufności i wdzięczności względem Tego, który nas wybrał na swój naród, i za zobowiązanie, by przynosić obfite owoce dobra: „Bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym — to miejcie na myśli” (tamże 8).

Wyrwałeś winorośl z Egiptu, o Panie; wygnałeś pogan, a ją zasadziłeś. Grunt dla niej przygotowałeś, a ona zapuściła korzenie i napełniła ziemię…
Powróć, o Boże zastępów! Wejrzyj z nieba, zobacz i nawiedź tę winorośl. I chroń tę, którą zasadziła Twa prawica, latorośl, którą umocniłeś dla siebie…
Nie odstąpimy już więcej od Ciebie; zachowaj nas przy życiu, byśmy wzywali Twojego imienia. Panie, Boże zastępów, odnów nas i ukaż Twe pogodne oblicze, abyśmy doznali zbawienia (Psalm 80, 9-10. 15-16. 19-20).

O Boże wieczny, skoro wtedy, kiedy człowiek był drzewem śmierci. Tyś go przemienił w drzewo życia, wszczepiając siebie, który jesteś życiem, w człowieka, chociaż owo drzewo wskutek swoich grzechów rodziło nie pochodzące od Ciebie owoce śmierci, o Życie wieczne, tak i teraz możesz zabezpieczyć zbawienie całego świata, który, jak widzę dzisiaj, nie wszczepia się w Ciebie… O Życie wieczne, którego nie znamy, nieświadome stworzenia; o biedna, o ślepa duszo moja, gdzie jest wołanie, gdzie są łzy, jakie powinnaś wylewać w obliczu swojego Boga, który nieustannie cię zaprasza?… Ja wydawałam tylko owoc śmierci, bo nie wszczepiłam się w Ciebie.
Jak wielką światłość i godność otrzymuje dusza wszczepiona w Ciebie! O niezmierzona szczodrobliwości!… A skąd bierzesz, o drzewo, które samo z siebie jesteś bezpłodne i martwe, te owoce życia? Z drzewa żywota; gdybyś ty nie wszczepiło się w Niego, nie mogłobyś wydać żadnego owocu własną mocą, bo jesteś niczym.
O Prawdo wieczna, miłości niewysłowiona, ty przyniosłaś nam owoce ognia, miłości, światła i skorego posłuszeństwa. Dzięki temu posłuszeństwu pobiegłeś jak zakochany do haniebnej śmierci na krzyżu i dałeś nam te owoce dzięki wszczepieniu swojego Bóstwa w nasze człowieczeństwo i przez wszczepienie, jakiego dokonałeś ciałem swoim na drzewie krzyża. W ten sposób, o Boże wieczny, dusza wszczepiona w Ciebie, prawdę, nie dba o nic innego, jak tylko o część Twoją i zbawienie dusz: staje się wierną, roztropną i cierpliwą (św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 275

INNE MATERIAŁY WIDEO

Rekolekcje „Się źle modlicie” cz. 9

Rekolekcje „Się źle modlicie” cz. 9

Świadectwo z Medjugorje ks Piotr Glas [PL]

Świadectwo z Medjugorje ks Piotr Glas [PL]

Proroctwo

Proroctwo

Proroctwo o Polsce, Proroctwo dla Polaków

Proroctwo o Polsce, Proroctwo dla Polaków

XXVII Festiwal im. Adama Didura 30-IX-2017r.

XXVII Festiwal im. Adama Didura 30-IX-2017r.

Procesja Fatimska – Wrzesień 2017r

Procesja Fatimska – Wrzesień 2017r

Procesja Fatimska Parafia Chrystusa Króla w Sanoku Sierpień 2017r

Procesja Fatimska Parafia Chrystusa Króla w Sanoku Sierpień 2017r

MARY’S LAND. ZIEMIA MARYI

MARY’S LAND. ZIEMIA MARYI

Co to jest Eucharystia?

Co to jest Eucharystia?

RELACJE WIDEO

Rekolekcje ewangelizacyjne 20 – 22.10.2017 dzień 1 i 2

Rekolekcje ewangelizacyjne 20 – 22.10.2017 dzień 1 i 2

Parafia Chrystusa Króla w Sanoku
kazanie z zaproszeniem na rekolekcje

Parafia Chrystusa Króla w Sanoku <br/>kazanie z zaproszeniem na rekolekcje

Czy można robić sobie tatuaże? – ks. Piotr Glas

Czy można robić sobie tatuaże? – ks. Piotr Glas

ks. Michał Olszewski dostaje SMSy od Szatana

ks. Michał Olszewski dostaje SMSy od Szatana

Setna rocznica objawień FATIMSKICH

Setna rocznica objawień FATIMSKICH

3 rocznica kanonizacji św Jana Pawła II

3 rocznica kanonizacji św Jana Pawła II

MIŁOSIERDZIE BOŻE

MIŁOSIERDZIE BOŻE

Orędzie Wielkanocne 2017

Orędzie Wielkanocne 2017

7 znaków końca świata. Apokalipsa

7 znaków końca świata. Apokalipsa

ŚPIEWAJ Z NAMI!

Na Roraty 2017 ze świętym Józefem

Na Roraty 2017 ze świętym Józefem

Krótka piosenka o zaufaniu || Dzień Ubogich 2017

Krótka piosenka o zaufaniu || Dzień Ubogich 2017

Tak mnie skrusz, tak mnie złam

Tak mnie skrusz, tak mnie złam

Nie mądrość świata tego

Nie mądrość świata tego

Wystarczy Byś Był

Wystarczy Byś Był

TGD i Kuba Badach „Mario, czy już wiesz?”

TGD i Kuba Badach „Mario, czy już wiesz?”

DO SERCA JEZUSOWEGO

DO SERCA JEZUSOWEGO

Duchu Święty, przyjdź i rozpal nas.!

Duchu Święty, przyjdź i rozpal nas.!

JEZU UFAM TOBIE

JEZU UFAM TOBIE
2013 - 2017 © ChrystusKrol.Esanok.pl
Realizacja na podstawie materiałów powierzonych: Obsluga-Medialna.pl

Parafia pw. Chrystusa Króla w Sanoku, 38-500 Sanok ul. Jana Pawła II 55