Odwiedza nas 2 os.

Jesteśmy razem dzięki łasce Jezusa – świadectwo

 

Marcin i Paulina

Doświadczyliśmy w życiu tak namacalnej i cudownej działalności Boga, że byłoby egoizmem zatrzymać to dla siebie…

Jesteśmy razem dzięki łasce Pana Jezusa. Długo zastanawialiśmy się, czy naszym świadectwem podzielić się z innymi. Myśleliśmy, że to tak osobiste przeżycie, że powinniśmy zachować je wyłącznie dla siebie. Ale z drugiej strony doświadczyliśmy w życiu tak namacalnej i cudownej działalności Boga, że byłoby egoizmem zatrzymać to dla siebie…

Czyściec: obcowanie z Bogiem, radość
i zbawienny ogień

Nieraz warto posłuchać kogoś, kto nas bardzo nie lubi. Autor książki „Dusza po śmierci”, amerykański mnich prawosławny, ojciec Serafin Rose nie ukrywa swojej awersji do kultury Zachodu oraz do jego religii w obu jej odmianach, katolickiej i protestanckiej. Kulturowo, można powiedzieć, jest on epigonem XIX-wiecznych słowianofilów oraz ich alergii na „zgniły Zachód”.

Wędrówka duszy po śmierci
duchowa wizja o. Serafina Rose

Gdy dusza wyjdzie z ciała, znajduje się pośród innych duchów, dobrych i złych. Dziś chcemy posłużyć się eschatologią prawosławnego myśliciela o. Serafina Rose, by przybliżyć ten cudowny temat.

Jak dbać o relacje z bliskimi, gdy nie ma czasu. Przepis na szybko

Gdy słyszę „przepis na szybko”, skojarzenia mam dość jednoznaczne. Lakoniczny, konkretny, prosty, w znaczeniu niezłożony, kilkuskładnikowy i – co niezmiernie ważne – powszechny. Inaczej mówiąc, jeśli postąpię zgodnie z przepisem, osiągnę cel. Jedynym warunkiem jest ścisłe przestrzeganie zaleceń, bez własnych pomysłów, wariacji, ulepszeń czy uproszczeń, które mogłyby tylko zaszkodzić. Tyle na wstępie o formie naszych rozważań.

A treść? Relacje z bliskimi. Cóż bardziej osobistego i indywidualnego? Bliscy są moi i tylko moi. Stanowią mój niepowtarzalny zbiór. Relacje z nimi to również niezwykle subiektywny proces. Choć dla różnych ludzi mogą wyglądać podobnie, to nie zachodzi tu identyczność. To truizm, ale „każdy jest inny”. Tworzymy więc ze sobą niepowtarzalne relacje.

Odpoczynek według Jezusa

Często nasz wypoczynek jest ucieczką od ciężarów dnia powszedniego, od problemów w pracy, kłopotów rodzinnych, od swego nieciekawego otoczenia, od zadymionych miast itd. W gruncie rzeczy jest to ucieczka od krzyża w naszym życiu, od tego co trudne, co nie pasuje w żaden sposób do naszych marzeń i planów.

Wiele dziś mówi się o odpoczynku. Prawie każdy z nas czuje się zmęczony i zastanawia się, w jaki sposób w tym roku wypocząć. Sprawa jest aktualna szczególnie teraz, wszak rozpoczął się czas urlopów i wakacji. Także słowo Boże włącza się w tę dyskusję, nie po to jednak, aby uczestniczyć w całym chórze głosów, których niektórzy mają już pewnie dość, lecz po to, by ukazać nowy wymiar (zwykle nie zauważany, a niezwykle ważny) zmęczenia i odpoczynku.

Zło i ludzka wolność

Z o. profesorem Servais Pinckaersem OP rozmawia ks. Korneliusz Policki SDS

Chciałbym poprosić Ojca Profesora o kilka refleksji na temat pokusy i związanej z nią rzeczywistością zła.

Temat ten wymaga obszernych rozważań, gdyby chciało się go potraktować w sposób wyczerpujący i szczegółowy. Trzeba najpierw zauważyć, iż problemu zła nie należy rozważać jedynie w porządku intelektualnym, lecz raczej egzystencjalnym w tym sensie, że odpowiedź na to zagadnienie zależy od podmiotu, który stawia sobie to pytanie i który własnym życiem musi na to pytanie odpowiadać. Osobista refleksja jest więc konieczna, bowiem dzięki temu zastanowieniu się układają się nasze relacje z Bogiem i bliźnimi. Mogę komuś pomóc w osobistej odpowiedzi na to zagadnienie, ale odpowiedzi za niego dać nie mogę.

Papież o 3 rzeczach, które muszą odrzucić chrześcijanie

O chrześcijańskiej nadziei jako sile męczenników mówił dziś Ojciec Święty podczas ostatniej przed wakacyjną przerwą audiencji ogólnej. Stanowczo zaprotestował przeciwko nazywaniu zamachowców-samobójców „męczennikami”.

10 rzeczy, które mogą się wydarzyć
w czasie częstej adoracji

Znalezienie czasu na udział w adoracji może być trudne. Jeżeli jednak będziesz się starał realizować swój zamiar i z otwartym sercem poświęcisz trochę czasu na regularną adorację, może to przynieść zaskakujące rezultaty.

A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im, mówiąc, „Bierzcie, to jest ciało moje”. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: „To jest moja krew przymierza, która za wielu będzie wylana” (Mk 14, 22-24).

W dzisiejszej kulturze pojęcie wewnętrznego rozwoju, radykalnie niedoceniane, często postrzegane jest jako strata czasu lub jako pozostałość po naszych naiwnych przodkach. Zwykle ceni się postęp zewnętrzny i namacalny. Główna różnica między tymi dwoma aspektami (materialnym i duchowym) jest taka, że materialny progres pozostawia po sobie jakiś dowód.

Oferuje on pewne przyjemne odczucia, ale jest on również zawsze ubarwiony pewnym przelotnym i nielogicznym rodzajem zdarzenia. Z drugiej jednak strony wewnętrzny postęp oznacza, że to ty się zmieniłeś. Czas, jaki poświęcasz na adorację, może zaskoczyć cię aż 10-krotnie.

Modlitwa św. Faustyny, która przemienia

Ostatni fragment modlitwy św. Siostry Faustyny jest podsumowaniem. Mówi on, jak wykorzystać na co dzień dar miłosiernych oczu, uszu, języka, rąk, nóg i serca, tak aby Bóg był uwielbiony w twoim życiu, a ludzie doświadczyli dzięki tobie bogactwa Jego miłosierdzia.

„Sam mi każesz się ćwiczyć w trzech stopniach miłosierdzia; pierwsze: uczynek miłosierny – jakiegokolwiek on będzie rodzaju; drugie: słowo miłosierne – jeżeli nie będę mogła czynem, to słowem; trzecim jest modlitwa. Jeżeli nie będę mogła okazać czynem ani słowem miłosierdzia, to zawsze mogę modlitwą. Modlitwę rozciągam nawet tam, gdzie nie mogę dotrzeć fizycznie. O Jezu mój, przemień mnie w Siebie, bo Ty wszystko możesz”.

Dar Trójcy

A czymże jest to stwórcze „tchnienie ust Bożych”, o którym mówi Psalm, jeśli nie sam Duch Święty, osobowa miłość Ojca i Syna? Zatem słowa te dodatkowo potwierdzają prawdę, że Bóg z miłości stworzył świat i wszystkie poszczególne stworzenia.

Tego rodzaju trynitarnych prześwitów jest w Starym Testamencie bez liku. Niemal na samym początku Pisma Świętego znajduje się opis stworzenia człowieka. Otóż czytamy tam: „rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam” (Rdz 1,26). Pytanie samo ciśnie się na usta: Dlaczego jeden jedyny Bóg mówi o sobie w liczbie mnogiej? Czyż można dziwić się temu, że chrześcijanin odbiera te słowa jako antycypację objawienia prawdy o Trójcy Świętej?

Strona 1 z 6212345...102030...Ostatnia »
2013 - 2017 © ChrystusKrol.Esanok.pl
Realizacja na podstawie materiałów powierzonych: Obsluga-Medialna.pl

Parafia pw. Chrystusa Króla w Sanoku, 38-500 Sanok ul. Jana Pawła II 55